Nie jestem dla każdego

Przedostatni wieczór tygodniowego warsztatu pisarskiego. Czytamy swoje teksty pozostałym uczestniczkom na uroczystym Wieczorze Autorskim. Prezentuję krótką scenkę parodiującą epickie fantasy. Część uczestniczek głośno się zaśmiewa, część patrzy na mnie z tym niepewnym, uprzejmym uśmiechem, który przyjmujesz, kiedy ktoś czyta Ci strasznego kloca, ale musisz się zachować i jakoś wytrzymać, bo Więcej…

Pocztówki od świata

Sierpniowe słońce oblewa mi twarz. Obok drepcze Zbylu. Idziemy właśnie kładką Bernatka – mostem łączącym Podgórze i Kazimierz – więc jest ostrożny, uważny. Boi się wysokości. Na chwilę przystaje i cicho skamle. Daję mu czas, a sama patrzę w górę na rzeźby umieszczone na rusztowaniach mostu. Na cienkich linach wiszą Więcej…

biegacz

Amatorzy

Blady świt. Lekko nieprzytomny M. wytacza się z łóżka i wkłada adidasy. Krótka rozgrzewka i wybiega na zewnątrz. Wiatr chłodzi mu w spoconą twarz, kiedy pędzi ulicami, w nogach czuje miłe ciepło rozgrzanych mięśni. Wszystko dopiero się budzi. To jego ulubiony moment dnia. Kiedy biega, zapomina o wszystkim. Siódma rano. Więcej…

Nanowrimo – dlaczego warto?

Wczoraj skończyła się fantastyczna inicjatywa, pod tytułem National Novel Writing Month, w której uczestnicy podejmują się napisać powieść na 50 000 słów w 30 dni (od 1 do 30 listopada). Z pewnym niepokojem podchodziłam to tego wyzwania. Zastanawiałam się, czy biorąc w nim udział, nie dokładam sobie kolejnego bezsensownego obowiązku Więcej…