Pocztówki od świata

Sierpniowe słońce oblewa mi twarz. Obok drepcze Zbylu. Idziemy właśnie kładką Bernatka – mostem łączącym Podgórze i Kazimierz – więc jest ostrożny, uważny. Boi się wysokości. Na chwilę przystaje i cicho skamle. Daję mu czas, a sama patrzę w górę na rzeźby umieszczone na rusztowaniach mostu. Na cienkich linach wiszą Więcej…

biegacz

Amatorzy

Blady świt. Lekko nieprzytomny M. wytacza się z łóżka i wkłada adidasy. Krótka rozgrzewka i wybiega na zewnątrz. Wiatr chłodzi mu w spoconą twarz, kiedy pędzi ulicami, w nogach czuje miłe ciepło rozgrzanych mięśni. Wszystko dopiero się budzi. To jego ulubiony moment dnia. Kiedy biega, zapomina o wszystkim. Siódma rano. Więcej…

Nanowrimo – dlaczego warto?

Wczoraj skończyła się fantastyczna inicjatywa, pod tytułem National Novel Writing Month, w której uczestnicy podejmują się napisać powieść na 50 000 słów w 30 dni (od 1 do 30 listopada). Z pewnym niepokojem podchodziłam to tego wyzwania. Zastanawiałam się, czy biorąc w nim udział, nie dokładam sobie kolejnego bezsensownego obowiązku Więcej…