Papierowe gniazda

Noc zapada późno po letnim przesileniu, ale teraz wokół mnie rozlewa się ciemność. Nade mną w powietrzu unoszą się chmary myśli. Są jak osy rozpanoszone latem w brudnej cukierni. Wchodzą wszędzie, obcierają wszystko swoimi cienkimi odnóżami. Wiszą, brzęcząc upierdliwie, przypominając o sobie, odlatując na chwilę, by znowu przylecieć z powrotem. Czytaj dalej…

Kobieta pisze w notatniku

Rewolucyjne Rzygi

Budzę się i wychodzę spod ciepłej kołdry. Mój pies, rozwalony na pół łóżka, burczy, że zakłócam mu sen. Ubieram szlafrok i przez najbliższe pół godziny, jeszcze lekko zaspana, piszę w zeszycie A4 wszystko, co przychodzi mi do głowy tak długo, aż zapełnię dokładnie trzy strony. Zapisuję, jak się czuję. Zapisuję Czytaj dalej…