Papierowe gniazda

Noc zapada późno po letnim przesileniu, ale teraz wokół mnie rozlewa się ciemność. Nade mną w powietrzu unoszą się chmary myśli. Są jak osy rozpanoszone latem w brudnej cukierni. Wchodzą wszędzie, obcierają wszystko swoimi cienkimi odnóżami. Wiszą, brzęcząc upierdliwie, przypominając o sobie, odlatując na chwilę, by znowu przylecieć z powrotem. Czytaj dalej…

Bądź dla siebie łagodnym krytykiem

Parę tygodni temu zapisałam się na kurs rysunku i malarstwa. Po raz pierwszy w życiu malowałam na płótnie, rysowałam na dużych formatach, używałam farb akrylowych. Bycie początkującym twórcą – takim naprawdę początkującym – jest niezwykle ekscytujące. Cudownie jest stworzyć coś, co jeszcze miesiąc temu wydawało się zupełnie poza naszymi możliwościami. Czytaj dalej…

O ciemnych miejscach, czyli dlaczego nie powinniśmy spieszyć się z pisaniem

Jako trenerka pisania i jako osoba pisząca czuję pewien paradoks. Z jednej strony chciałabym być produktywna i chcę uczyć ludzi, jak być produktywnym w pisaniu. Na warsztatach, na blogu, w postach daję dużo wskazówek, jak uczynić proces pisarski szybszym i bardziej efektywnym. Te wskazówki doskonale działają u mnie jeśli chodzi Czytaj dalej…