Jako że to ostatni post przed świętami (i ostatni w starym roku!), postanowiłam, że ofiaruję Wam dziś małe koło ratunkowe na wypadek, gdybyście nie mieli jeszcze kupionych prezentów. Jeśli macie pod ręką jakiegoś pisarza, któremu chcielibyście zrobić dobrze, to polecam poniższy przewodnik:

Prezenty literackie

Żeby pisać, trzeba czytać, dlatego wydaje się, że dla pisarza nie ma lepszego prezentu niż książka. Problem w tym, że często trudno trafić w czyjś gust literacki. Dlatego lepszym prezentem dla bliskiej i piszącej osoby może być abonament w na ebooki lub audiobooki. W Polsce dostępne są trzy takie usługi: Legimi, Storytel i Audioteka Plus.

Legimi (około 40 zł za miesiąc)
Abonament w Legimi pozwala na wypożyczanie ebooków z bazy ponad 60 000 tytułów. Należy ściągnąć sobie na czytnik specjalną aplikację, która daje nam możliwość czytania książek z katalogu tak długo, jak płacimy za subskrypcję. Usługa działa na wszystkie najpopularniejsze czytniki, w tym na Kindle (chociaż tutaj są ograniczenia dotyczące liczby książek miesięcznie ściągniętych na czytnik). Osobiście nie korzystałam nigdy z tego abonamentu, ale znam osoby, które go mają i sobie chwalą. Tutaj znajdziecie cennik subskrypcji, a tu instrukcję, jak kupić komuś usługę na prezent.

Storytel (29,90 zł za miesiąc)
Tutaj z kolei abonament daje nam nielimitowany dostęp do sporej kolekcji audiobooków po polsku i po angielsku. Słucha się ich poprzez specjalną aplikację na telefon, na którą można ściągać wybrane tytuły. Z usługi można zrezygnować w dowolnym momencie – wtedy wypożyczone audiobooki przestaną być dla nas dostępne. W ofercie Storytela jest sporo dobrej fantastyki (np. cały Gaiman, seria „Hyperion” Dana Simmonsa czy seria „Ekspansja” Corey’a), fajnej literatury popularnej i klasyki, a przede wszystkim ogromny katalog audiobooków w języku angielskim. Jest też trochę hitów wydawniczych. Bardzo mało jest jednak współczesnej polskiej literatury pięknej. Tutaj możecie kupić kartę podarunkową.

Audioteka (19,90 zł za abonament, od 34 zł za karnet)
Audioteka przegrywa z Legimi tym, że w ramach abonamentu można wybrać sobie tylko jednego audiobooka miesięcznie. Wygrywa natomiast tym, że ma w ofercie dużo dobrej prozy polskiej – sporo Tokarczuk i Twardocha, Pilch, Małecki, Witkowski (który sam czyta swoje książki!). Są tu też np. reportaże wydawnictwa Czarne czy wydawnictwa Dowody na Istnienie. Audiobooki ściągnięte w ramach subskrypcji są dla nas dostępne nawet, gdy już z niej zrezygnujemy. Oprócz abonamentu, Audioteka oferuje też możliwość zakupu karnetu na audiobooki, który możemy komuś ofiarować. Abonament można kupić tu, a karnety tu.

Prezenty motywacyjne

Jeśli jednak już chcecie podarować bliskiemu pisarzowi książkę, to proponuję taką, która podtrzyma ich na duchu i zmotywuje do pracy.

Dwie książki, które przedefiniowały moje kreatywne życie to „Wielka Magia” Elizabeth Gilbert i „Droga Artysty” Julii Cameron. Oprócz tego, jeśli ktoś czyta po angielsku, to bardzo polecam książkę „War of Art” Stevena Pressfielda i „Writing the Waves” Elizabeth Ayres.

Prezenty praktyczne

Notesy (od 10 zł)

Tomek Węcki napisał kiedyś na swoim blogu „Spisek Pisarzy”, że dać pisarzowi notes to jak dać mu parę skarpetek. Zupełnie nie wiem, co miał na myśli! Ja uwielbiam i ładne skarpetki (ostatnio dostałam takie w niedźwiedzie jeżdżące na monocyklu), i ładne notesy. Kupując komuś notatnik, zwróćcie uwagę na papier. Dobrze, żeby był mocny i miał gładką fakturę. Po szorstkim papierze trudniej się pisze. Ja bardzo lubię papier w zeszytach Clairefontaine (mam takie) i w notatnikach Moleskine.

Karnety na masaże i sesje fizjoterapeutyczne (100-200 zł)

Serio, serio. Długie sesje z laptopem dają plecom solidnie w kość. Ja przyjmuję takie dary zawsze i w każdej ilości.

Mata do akupresury (90-800 zł)

Z tych samych powodów, co powyżej. Taka mata ma na sobie tysiące plastikowych kolców, które wbijają się nam w plecy, kiedy się na niej położymy. Na początku to boli jak cholera, a potem mięśnie w cudowny sposób się rozluźniają. Dla mnie to jeden z lepszych zakupów 2019 roku. Jeśli kogoś bardzo, bardzo lubimy, to możemy mu sprawić Mercedesa wśród takich mat czyli Pranamat. Jeśli natomiast nie mamy miliona monet, to tańszy odpowiednik ze sklepu ortopedycznego też spełni swoje zadanie.

Prezenty edukacyjne

Czyli warsztaty i kursy pisania online! Dla mnie jednym z najpiękniejszych prezentów, które dostałam na zeszłoroczne święta był roczny dostęp do platformy Masterclass (830 zł – cała rodzina się zrzuciła), gdzie mogłam korzystać z kursów pisania z Neilem Gaimanem, Margaret Atwood czy Joyce Carol Oates.

Możecie też kupić komuś stacjonarne warsztaty pisania. Tutaj mogę zareklamować swoje usługi. Polecam Wam bardzo serdecznie Warsztat pracy nad stylem, które prowadzę 12.01.2020 w Krakowie (100 zł, zostały tylko cztery!) lub całodzienny Warsztat pisarski dla blogerów, który prowadzę 25.01.2020 w Warszawie.

To tyle opcji na dzisiaj. Życzę Wam samych udanych zakupów prezentowych i wspaniałych Świąt!


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *