Siadasz do komputera, żeby napisać Bardzo Ważny Tekst. Siadasz, ale postanawiasz, że przed pracą zajrzysz tylko na Facebooka. Tak na momencik, żeby sprawdzić, czy jakieś lajki się od wczoraj posypały. Zaglądasz i wsiąkasz na pół godziny w dyskusję dwojga znajomych znajomych, którzy kłócą się o wybory korespondencyjne. Potem jeszcze zaglądasz na maila i przez godzinę segregujesz wiadomości, czytasz newslettery i odpisujesz wszystkim po kolei. Wszystko to jest tak męczące, że robisz herbatę i idziesz do kibelka, gdzie przez pół godzinny obczajasz memy na Insta. Znasz to? Rozpraszanie się przy pisaniu jest stare jak świat, ale media społecznościowe i maile zaogniły ten problem. W dodatku na kwarantannieie można wyjść na kawiarni, gdzie internet jest trochę słabszy, a człowiekowi głupio przepuszczać czas na fejsika. Jak dać sobie z tym radę i pomóc sobie skupić się na tekście?

Zauważyć problem

Przede wszystkim trzeba sobie jasno zdać sprawę z problemu: zarówno media społecznościowe, jak i maile są idealnym sposobem na prokrastynowenie pisanie. Maile są pod tym względem może nawet gorsze, ponieważ kiedy je sprawdzamy czujemy, że “pracujemy” i “robimy coś ważnego”. Oczywiście od czasu do czasu trzeba sprawdzić swoje wiadomości, a dla osób chcących promować się online, bardzo trudno jest w ogóle nie korzystać z mediów społecznościowych. Kiedy jednak wchodzimy na skrzynkę co 20 minut albo obsesyjnie sprawdzamy reakcje ludzi na swoje posty, nie zyskujemy właściwie nic poza trudnością z wróceniem do pisania. Jak temu zaradzić?

Blokady i limity

Po pierwsze dobrze jest sobie ograniczyć sprawdzanie maili i mediów społecznościowych do określonych godzin i pozostałych porach zablokować je odpowiednimi wtyczkami lub programami. Dla mnie w szczególności ważne jest stosowanie takich blokad w porach, kiedy planuję pisanie. Na Maca są dwie dobre aplikacje, które doskonale spełnią tę rolę. Pierwszą jest SelfControl – mały darmowy programik, który na jakiś czas twardo blokuje wszystkie strony, które wpisze się na “Czarną Listę”. Myślę, że głównie dzięki SelfControl napisałam swój doktorat. Druga aplikacja to płatny Focus, który blokuje też wybrane aplikacje na komputerze (np. klienta mailowego). Alternatywą jest ColdTurkey, który działa i na Macu, i na Windowsie i ma zarówno opcję blokowania stron (w wersji darmowej), jak i aplikacji (jednorazowa płatność). Focus i płatna wersja Cold Turkey pozwalają z góry zaplanować blokadę w określonych dniach i o określonej godzinie. Jeśli więc planujesz pisać w poniedziałki o 17.00, to możesz ustawić swój program tak, aby o tej porze automatycznie odcinał Ci dostęp od rozpraszaczy.

Technika Pomodoro

Drugi sposób na lepszą koncentrację na pisaniu to zastosowanie techniki Pomodoro, które jest nieco bardziej złożoną wersją pisania z timerem. W tej metodzie nastawiamy timer na 25 minut. W tym czasie pracujemy tylko i wyłącznie nad tekstem. Jeżeli trudno nam się skupić, możemy położyć obok siebie kartkę papieru i zapisywać na niej wszystkie ewentualnie rozproszenia albo pomysły, które przychodzą nam do głowy w trakcie pracy. Po 25 minutach nastawiamy timer na 5 minut przerwy, po czym całą procedurę możemy powtórzyć. Po czterech dwudziestopięciominutowych kawałkach (zwanych “pomidorami”) dobrze jest zrobić sobie dłuższą, na przykład półgodzinną przerwę. Pomodoro genialnie sprawdza się u mnie w zadanich pisarskich, ponieważ doskonale działa na lęk przed pisaniem. Odcinki pracy są krótkie, a jednocześnie po przepracowaniu jednego dnia „pomidorami” wyraźnie widzę, że jestem efektywniejsza. Przy okazji warto pamiętać, że praca tym systemem jest bardzo wyczerpująca, ponieważ wtedy faktycznie mocno koncentrujemy się na jednej czynności bez rozpraszania. Dlatego też jest ograniczona ilość czasu, którą można przeznaczyć na pisanie w ten sposób. Sześć do ośmiu pomidorów to dla mnie optymalna ilość. Dziesięć wycisnąć mogę z dużym trudem raz na jakiś czas. W internecie można znaleźć mnóstwo bezpłatnych timerów na telefon lub komórkę do pracy tą metodą lub używać zwykłego timera kuchennego.

Wyznaczając konkretny czas na pisanie i blokując na twardo rozpraszające strony czy aplikacje, dajemy sobie szanse na to, żeby naprawdę się skupić, poczuć flow i popchnąć nasze pisanie do przodu.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *