Kiedy piszę, jestem najbardziej sobą. Moją misją jest zachęcić ludzi do pisania dla przyjemności. Sama przez lata sobie na to nie pozwalałam i do tej pory mam do siebie o to żal.

Wszystko, co wiem o pisaniu, przetestowałam na sobie. Jestem nieustraszonym eksperymentatorem. Piszę w nocy i nad ranem, piszę na przerwach w pracy i biorę udział w ekstremalnych maratonach pisarskich. Swoimi doświadczeniami dzielę się na tym blogu. Nazywam bullshit po imieniu. Wkurzają mnie artykuły o tym, że wystarczy chcieć, żeby topka Empiku stanęła przed nami otworem. Przede mną nie stoi. Ale wstaję rano i robię to, co lubię.

Piszę opowiadania, tworzę artykuły naukowe jako badaczka w Laboratorium Psychologii Języka i Dwujęzyczności Langusta, recenzuję dla portalu Popbookownik, no i bloguję. Oprócz tego uczę siebie (i od 2019 roku też innych) w Szkole Pisania Marii Kuli. Na stronie szkoły znajdziesz moje teksty w sekcji Artykuły.

Zostałam trenerką pisania w szkole Marii Kuli po to, aby powiedzieć ci, że masz prawo robić to, co daje ci radość – nawet jeśli nie daje ci to pieniędzy, nawet jeśli społeczeństwo uważa, że to niepoważne. Jestem tu po to, żeby powiedzieć ci, że nie potrzebujesz pozwolenia – ode mnie ani od nikogo innego – żeby napisać historię, która rozpala twoją wyobraźnię.