Jest lato, są wakacje. Z wakacji chcę wysyłać Wam pocztówki – fragmenty historii, które gdzieś znalazłam. Więcej o pocztówkach przeczytacie tutaj.

Guru R. nie zawsze wiedział, że jest prorokiem, ale zawsze wiedział, że widzi rzeczy, których większość ludzi nie dostrzega. Kiedy miał pięć lat i jeszcze nie był Guru R., po raz pierwszy nawiedziły go anioły. Wbrew obiegowej opinii anioły są dość bezużyteczne. Nie doradzają, bo w ogóle niewiele mówią, nie chronią od złego ani nie doprowadzają do żywota wiecznego. Ale on lubił ich towarzystwo. Świetliste istoty przechadzały się po jego pokoju, oglądały leżące na półkach przedmioty zdumionymi oczami, patrzyły przez okno i siadały koło niego, a on czuł się mniej samotny. Matkę anioły niepokoiły, chociaż nigdy ich nie widziała. Kazała mu łykać szorstkie tabletki, po których zarysy złotych skrzydeł odrobinę bladły. Ale anioły były przy nim cały czas. Były, kiedy w czasie studniówki siedział w domu i kiedy zdawał maturę i kiedy kończył zaocznie marketing i zarządzanie, bo wszyscy mówili, że to taki przyszłościowy kierunek i kiedy poszedł do pracy w Polmarchu.

I były wtedy, kiedy Stefan powiedział mu, że zmienia się specyfikacja produktu i wszystkie tabele w Excelu trzeba zrobić jeszcze raz, a on wtedy cisnął firmowym kubkiem o blat stołu i wyszedł tak jak stał bez płaszcza, a potem przez trzy miesiące leżał w łóżku u matki.

Dziś Guru R. jest bogaty. Ludzie przychodzą pytać go o porady, a on, owinięty w białe płótna, daje im enigmatyczne odpowiedzi, które rozświetlają ich twarze. Młode ciężarne kobiety przychodzą do niego, aby pobłogosławił ich nienarodzone dzieci. Sekretarki przyciszonym głosem przedstawiają mu plan dnia. Guru R jest zadowolony. Tylko anioły przestały do niego przychodzić.

Chcesz uczyć się ze mną pisania historii? 20 lipca w Krakowie (godz. 16-19) organizuję, po raz ostatni w tym roku, warsztat “Jak znaleźć historię”. To warsztat dla Ciebie jeśli już piszesz i potrzebujesz inspiracji, albo jeśli dopiero zaczynasz, ale wydaje ci się to niemożliwe i nie masz nawet pomysłu. Wyjdziesz z gotowym zarysem historii i kilkoma gotowymi tekstami. Uczestnicy poprzedniego warsztatu pisania historii, który prowadziłam, wystawili mu średnią ocenę 5,64 (na 6). Zapisy tutaj.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *