Chociaż Boga nie ma, nie porzucajmy modlitw
Bo a nuż zadziałają słowa w podniosłym porządku
Choroba nas osacza, knuje przeciw nam
Za naszymi plecami planuje nasz upadek
Módlmy się aby uciec, umknąć przed jej atakiem

Nie boimy się śmierci, nie boimy się odejść
Boimy się dni bez końca
Wypełnionych torturą
Wymuszonej bliskości
Ciała, które nie-nasze
Fizycznego poznania
Prześladowcy, choroby
Która nie boi się leków
I nie słyszy błagania

Nie porzucajmy modlitw
W sercu miejmy nadzieję
Że życie ma swoje zasady
I gdy ma odejść, odejdzie

Nie porzucajmy modlitw
Nie o dusz zachowanie
Ale o śmierć cichą – we śnie, ze starości

Michel Faber “Of Old Age, In Our Sleep”, z tomu “Undying: A Love Story”
tłum. Marta Marecka, sierpień 2019


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *