Nie mam szacunku do języka – czyli o pięknej, poprawnej polszczyźnie

Dzisiejszy post wpędzi zapewne wszystkich korektorów i miłośników języka polskiego w stany przedzawałowe. Z góry bardzo przepraszam. Musiałam to jednak powiedzieć. Poza tym jest to ten post, który chcę mieć na blogu, żeby odsyłać do niego w razie gównoburz internetowych. Ja, Marta Marecka, trenerka pisania, doktor nauk humanistycznych w dziedzinie Więcej…

Nie ma jednego sposobu

Jakiś rok temu wydawało mi się, że rozgryzłam proces pisania kreatywnego. Ustawiłam go sobie bezbłędnie. Wykształciłam sobie nawyk (a w wykształcaniu sobie nawyków jestem mistrzem) i codziennie po wstaniu pisałam albo planowałam moją powieść. I to wszystko działało jak złoto przez jakieś cztery miesiące, dopóki nie napotkałam olbrzymiej bariery. Kiedy Więcej…

Narzędzia

Artyzm i rzemiosło – o dwóch szkołach pisania

Niczego na świecie nie kocham tak jak kursów pisania. Przeczytałam dziesiątki podręczników, przesłuchałam setki odcinków podcastów pisarskich, obejrzałam liczne wykłady. Na ostatnie Boże Narodzenie dostałam od rodziny dostęp do platformy z pisarskimi kursami online. Najlepsze Święta ever. Kiedy przeglądałam zawartość tejże platformy, kolejny już raz rzucił mi się w oczy Więcej…

Co to jest scena?

Kiedy zaczynałam pisać, najtrudniejsze było dla mnie tworzenie scen. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że bardzo trudno jest znaleźć konstruktywne wskazówki na ten temat. Niektóre podręczniki pisania ograniczają się do podania mglistych definicji, że scena to „jednostka fabularna, która dzieje się w jednym miejscu i czasie”. No fajnie, ale to mi jeszcze nie mówi, co w tej jednostce ma być. „W scenie”, czytamy dalej, „powinno się coś Więcej…

Mała kaczka robi krok

Najmniejszy możliwy krok

Są takie dni, kiedy rzeczy mnie przerastają. Kiedy jest dużo projektów, dużo pracy, a ja jestem po prostu zmęczona. Zadania, które normalnie wykonuję od ręki, wydają się wyzwaniem. Takie poczucie niemocy szczególnie dotyka moje projekty pisarskie. Ostatnio często miewam takie dni. Kiedy jestem w dołku, pisanie powieści, artykułu, doktoratu wydaje Więcej…

Angry dog

Coś wartościowego

Jakiś czas temu prowadziłam w małej grupie warsztaty kreatywności i pytałam uczestników, co przeszkadza im w pisaniu. Dwie osoby dały tę samą odpowiedź: „Nie piszę, bo boję się, że nie stworzę nic wartościowego”. Długo siedziało mi to w głowie. Co mówi o nas takie stwierdzenie? I co to znaczy stworzyć Więcej…