Nierówna walka z Fejsem czyli jak bardziej skupić się na tekście

Siadasz do komputera, żeby napisać Bardzo Ważny Tekst. Siadasz, ale postanawiasz, że przed pracą zajrzysz tylko na Facebooka. Tak na momencik, żeby sprawdzić, czy jakieś lajki się od wczoraj posypały. Zaglądasz i wsiąkasz na pół godziny w dyskusję dwojga znajomych znajomych, którzy kłócą się o wybory korespondencyjne. Potem jeszcze zaglądasz Czytaj dalej…

Nie doktoryzować się z pisania – z Pauliną Jóźwik o warsztatach pisarskich, języku i wydawaniu

Paulina jest niezwykle utalentowaną pisarką, która dużą wagę przykłada do języka. Jej debiutancką powieść Strupki, poetycką, nastrojową książkę o pamięci i zapominaniu, wydano w prestiżowej serii Proza PL Znaku (możecie ją kupić tutaj). W tym wywiadzie rozmawiamy o tym, jak wyglądała praca nad książką, szlifowanie stylu powieści i współpraca z Czytaj dalej…

mężczyzna trzyma żarówkę

Czym jest kreatywność

Ostatnio natrafiłam na muzykę, która totalnie mnie zaskoczyła. Na Spotify znalazłam nagranie trzeciej symfonii Góreckiego, w wykonaniu Orkiestry Polskiego Radia pod batutą Pendereckiego i Beth Gibbons – wokalistki triphopowego zespołu Portishead. To jeden z tych kosmicznych projektów, który mógł okazać się totalnie niestrawny – zarówno dla fanów muzyki poważnej, jaki Czytaj dalej…

Facet siedzi przy komputerze, wyraźnie zły

O emocjach w pisaniu (czego nie mówią nam na kursach pisania akademickiego – cz. 2)

Dwa tygodnie temu pisałam o rzeczach, których nie mówi się na kursach pisania akademickiego (klik). Poprzedni post dotyczył głównie procesu pisarskiego. Dzisiaj natomiast chciałam skupić się na tym, z czym jako akademicy mamy chyba największy problem w pisaniu – na emocjach. Ponieważ ośmielę się stwierdzić, że: Największa trudność w pisaniu Czytaj dalej…

Nie ma jednego sposobu

Jakiś rok temu wydawało mi się, że rozgryzłam proces pisania kreatywnego. Ustawiłam go sobie bezbłędnie. Wykształciłam sobie nawyk (a w wykształcaniu sobie nawyków jestem mistrzem) i codziennie po wstaniu pisałam albo planowałam moją powieść. I to wszystko działało jak złoto przez jakieś cztery miesiące, dopóki nie napotkałam olbrzymiej bariery. Kiedy Czytaj dalej…

Jak ugryźć duży tekst – część 5 (pisanie pierwszej wersji tekstu)

Pisanie pierwszej wersji tekstu budzi lęk. Teraz, myślimy, wszystko się okaże. Będziemy ślęczeć nad tym monitorem, aż na czoło wypłyną nam krople krwawego potu. Będziemy siedzieć na tą pustą kartką. Ale przede wszystkim dowiemy się, oj, dowiemy, czy nasz pomysły i umiejętności pisarskie są cokolwiek warte. Czyżby? Jak już kiedyś Czytaj dalej…