Przejdź do treści Przejdź do paska bocznego Przejdź do stopki

Czy jesteś mechaniczną kaczką?

W czasach oświecenia ludzie byli zafascynowani konceptem automatu. Kartezjusz uważał, że żywe istoty są maszynami i że można zbudować ich repliki. W 1739 Jacques de Vaucanson próbował tego dokonać i stworzył mechaniczną kaczkę, która wypełniała większość powinności prawdziwej kaczki, bo zjadała ziarno i robiła kupę. Człowiek według Kartezjusza też był takim automatem do jedzenia i…

Czytaj więcej

Mężczyzna wpatrzony na jezioro

O potrzebie izolacji (i o tym, czemu robię sobie przerwę od social mediów)

Kiedy piszę te słowa, siedzę sobie w mojej ulubionej kawiarni Lokator na Kazimierzu. Warunki są wielce instagramowe, ale nie wrzucę zdjęcia na Instagrama. Ani na Fejsa. Ani na nic innego. Robię sobie przerwę od mediów społecznościowych. Wypoczywam od zgiełku. Więcej pracuję z domu, żeby unikać bodźców w pracy. Robię sobie post od rozpraszaczy. Skłoniły mnie…

Czytaj więcej

Mała kaczka robi krok

Najmniejszy możliwy krok

Są takie dni, kiedy rzeczy mnie przerastają. Kiedy jest dużo projektów, dużo pracy, a ja jestem po prostu zmęczona. Zadania, które normalnie wykonuję od ręki, wydają się wyzwaniem. Takie poczucie niemocy szczególnie dotyka moje projekty pisarskie. Ostatnio często miewam takie dni. Kiedy jestem w dołku, pisanie powieści, artykułu, doktoratu wydaje się nie do przejścia. Jak…

Czytaj więcej

Angry dog

Coś wartościowego

Jakiś czas temu prowadziłam w małej grupie warsztaty kreatywności i pytałam uczestników, co przeszkadza im w pisaniu. Dwie osoby dały tę samą odpowiedź: „Nie piszę, bo boję się, że nie stworzę nic wartościowego”. Długo siedziało mi to w głowie. Co mówi o nas takie stwierdzenie? I co to znaczy stworzyć coś wartościowego? „Coś wartościowego” czyli?…

Czytaj więcej

Kobieta pisze w notatniku

Rewolucyjne Rzygi

Budzę się i wychodzę spod ciepłej kołdry. Mój pies, rozwalony na pół łóżka, burczy, że zakłócam mu sen. Ubieram szlafrok i przez najbliższe pół godziny, jeszcze lekko zaspana, piszę w zeszycie A4 wszystko, co przychodzi mi do głowy tak długo, aż zapełnię dokładnie trzy strony. Zapisuję, jak się czuję. Zapisuję obsesyjne planowanie mojego dnia i…

Czytaj więcej

Taras z widokiem na Lanckoronę

Post, którego nie napisałam, czyli o wypaleniu i wakacjach od pisania

W zeszłym tygodniu miałam napisać post o tym, jak walczyć z prokrastynacją. Sprokrastynowałam jednak ten tekst i wrzucę go w przyszłym tygodniu. W poniedziałek postanowiłam, że zamiast wyciskać z siebie kolejne jałowe zdania, zapakuję plecak i wyjadę z miasta bez komputera. Kiedyś bym tego nie zrobiła. Kiedyś wydawało mi się, że najlepszym lekiem na osławioną „blokadę…

Czytaj więcej

Otwarte, łagodne serce. Kurewsko wielki płot

“Musisz mieć otwarte, łagodne serce. I kurewsko wielki płot, żeby je chronić” - oto rada, którą Danielle Laporte daje swoim czytelniczkom. Lubię Danielle. Wie, kiedy dobrze rzucić mięsem. I ma kurewsko dobre porady. Jesteśmy wychowani w miłości bliźniego swego. Bądź miła, podziel się, nie bądź sobkiem. Nie możesz zawieść ludzi. Trzeba dać coś od siebie drugiemu.…

Czytaj więcej

0