Kiedy piszecie powieść, jaka jest jedna myśl, z którą chcecie zostawić czytelnika? Jedna idea, którą chcecie zaszczepić mu w głowie? Odpowiedź na to pytanie jest ważna, bo ta właśnie jedna myśl określa temat Waszej książki. A temat jest klamrą, która spina całą historię i sprawia, że jest ona spójna.

Czym się różni temat od fabuły

Temat w tekstach literackich to skomplikowana bestia, często mylona z fabułą. Fabuła oznacza rzeczy, które się w książce dzieją (np. bohaterowie wędrują przez Śródziemie, aby zniszczyć magiczny pierścień). Temat mówi nam, co z tego wszystkiego wynika – jaką prawdę o świecie autor chce nam tą historią przekazać (najmniejsza osoba może zaważyć na losach świata).

Temat powinien zawsze znaleźć odzwierciedlenie w fabule. Powiedzmy, że piszemy książkę o Marysi, która znajduje w lombardzie zaczarowany ołówek i zabiera go do domu. Wszystko, co Marysia narysuje za pomocą ołówka, ożywa. Załóżmy, że chcemy, żeby tematem książki była idea “nieodpowiedzialne korzystanie z nieznanych technologii prowadzi do katastrofy”. Żeby o tym opowiedzieć, możemy stworzyć fabułę, w której Marysia rysuje coraz to nowe wynalazki, zagrażające ludziom i planecie. Naszym tematem może być też idea, że jeśli biednym ludziom da się odpowiednie możliwości, mogą dokonać niesamowitych rzeczy. W fabule spójnej z takim tematem nasza bohaterka początkowo ledwie wiąże koniec z końcem, ale kiedy dostaje do ręki zaczarowany ołówek, staje się genialną wynalazczynią. Tematem w książce może być wreszcie myśl, że szczęście nie zależy od zewnętrznych czynników. Fabuła odzwierciedlająca taki temat może pokazywać Marysię, która cały czas wyczarowuje za pomocą ołówka nowe rzeczy, ale nigdy nie jest szczęśliwa. W każdej z tych trzech powieści fabuła opowiada nam temat.

Jak temat buduje spójność książki

Znajomość tematu naszej książki pozwala nam określić, na ile nasza powieść jest spójna. Spójność pojawia się wtedy, kiedy wszystkie wątki albo elementy fabuły krążą wokół tego samego tematu lub tematów. Jeśli jakieś sceny albo wątki nie mają żadnego związku z tematem, to mogą sprawiać wrażenie, że wzięły się znikąd. Warto wtedy rozważyć usunięcie ich z powieści.

Jeżeli na przykład pierwsza część książki o Marysi i ołówku pokazuje nam, do czego prowadzi złe wykorzystanie nieznanej technologii (Marysia za pomocą zaczarowanego ołówka robi gnój w mieście), a druga połowa jest o tym, że trzeba szanować rodziców (Marysia próbuje pogodzić się ze swoją matką), to powstanie nam książka niespójna tematycznie. Można w takiej sytuacji albo zrezygnować z jednego tematu, albo obie idee jakoś sprytnie połączyć (matka mówi Marysi, żeby uważała z tym ołówkiem, a Marysia ma to w nosie i nadal rysuje zabójcze pso-roboty).

Warto zauważyć, że jeżeli nasza książka ma dobrze przemyślany temat, to możemy upchać do niej pierdyliard bohaterów, bizantyjską fabułę i nadal stworzyć coś spójnego. Np. przy całej swojej złożoności, “Gra o tron” trzyma się kupy, ponieważ liczne wątki tej powieści oscylują wokół jednego głównego tematu – walki o władzę i tego, co ta walka robi z ludźmi. Jeszcze bardziej ekstremalnym przykładem jest “Atlas Chmur” Davida Mitchella, który składa się z kilku mini-powieści, oscylujących wokół tematu wolności i zniewolenia czy “Bieguni” Olgi Tokarczuk, którzy są zbiorem niepowiązanych ze sobą anegdot i epizodów, połączonych tematem podróżowania, życia i śmierci. Jeżeli piszemy teksty złożone, eksperymentalne i o nietypowej strukturze, temat może być często jedyną rzeczą, która spoi naszą książkę.

Temat, a gatunek

Tematy książek mogą bardzo złożone, ale też bardzo proste, wręcz banalne (“Zło dobrem zwyciężaj!”). Jeżeli wydaje nam się, że dana książka nie ma tematu, to być może temat ten jest tak oczywisty, że go nie zauważamy. Takie oczywiste tematy często przypisane są do określonych gatunków. Na przykład tematem klasycznych kryminałów jest “sprawiedliwość zawsze tryumfuje, nawet jeśli zbrodnia wydaje się doskonała”. Filmy superbohaterskie zazwyczaj opowiadają o walce dobra ze złem, a romanse mówią nam, że prawdziwa miłość zwycięża wszystkie przeszkody.

Jeżeli chcemy pisać klasyczną literaturę gatunkową, to warto wiedzieć, jaki temat przypisany jest do danego gatunku. Warto też znać te tematy, po to, aby z nimi grać i eksperymentować. Przykładem takiej gry jest komiks “Watchmen” Alan Moore’a, w którym idea historii superbohaterskich, że “dobro zatrymfuje”, jest odwrócona. Ci którzy mają supermoce i wygrywają nie zawsze są dobrzy.

Temat, a bohater

Bardzo często temat w powieści pokazujemy poprzez bohatera, a konkretnie poprzez przemianę, którą przechodzi on w trakcie ksiażki. Bohaterowie powieści nie są zwykle statyczni. Na początku historii są tchórzliwi, ale potem stają się odważni. Na początku są naiwni, ale zyskują życiową mądrość. Na początku są uprzedzeni, a potem uczą się powściągać swoje opinie. Przemiana bohatera jest ilustracją idei, którą chcemy przekazać w książce. Na przykład w “Dumie i Uprzedzeniu”, tematem jest (niespodzianka!) duma i uprzedzenia, które niszczą ludziom życia i które można przezwyciężyć dzięki sile miłości. Temat ten jest pokazany poprzez przemianę dwójki bohaterów, którzy przez swoje uprzedzenia najpierw komplikują życie sobie i innym, a potem zakochują się w sobie i przezwyciężają własne wady.

Czy to aby nie jest łopatologia?

No dobrze, ale czy świadome myślenie o temacie nie jest jakąś świadomą manipulacją, za pomocą której narzucamy czytelnikowi swoje poglądy? Czy literatura nie zniża się wtedy do poziomu powieści propagandowych albo książeczek dla dzieci, nad którymi unosi się mgiełka smrodku dydaktycznego?

Nie do końca. Prawda jest taka, że nasze idee i widzenie świata i tak przebijają do naszych powieści. W moim odczuciu nie ma czegoś takiego, jak literatura neutralna światopoglądawo. Prawda jest taka, że wszystko, co robimy z naszymi bohaterami pokazuje nasze widzenie świata. Ci bohaterowie zawsze będą podejmowali jakieś decyzje, a te decyzje będą miały jakieś konsekwencje. To, jakie to będą decyzje i konsekwencje, mówi mnóstwo o nas, jako o autorach.

Skoro zaś już i tak jakieś tematy w naszych książkach przemycimy, warto to robić świadomie i budować na nich spójność naszej powieści. Warto świadomie zdecydować, jaka będzie jedna myśl, która zostanie naszym czytelnikom w głowie.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *